Zadzwoń: 801 006 206, 22 456 3000 pn-pt 8-21
Napisz do nas: info@taktofinanse.pl

Naucz dziecko oszczędzania

27.09.2017  

Jak nauczyć dziecko oszczędzaniaZastanawiasz się, czy można nauczyć dziecko oszczędzania, gdy samemu ma się problemy w tym temacie? Cóż, łatwo nie będzie. Ale da się. A świadomość, że zrobiłeś wiele, by Twój szkrab w dorosłym życiu miał większą niż Ty szansę, by uniknąć problemów finansowych, jest bezcenna.

Wiele problemów związanych z pieniędzmi masz na własne życzenie. Bo nie planujesz budżetu, wydajesz więcej niż zarabiasz. Dlaczego? Bo nikt Cię nie nauczył, jak ogarnąć  finanse.

Zacznij od siebie

Jeśli żyjesz ponad stan i w połowie miesiąca Twój portfel świeci pustkami, czas zmienić nawyki – zobacz, jak przestać marnować pieniądze >

Dziecko najbardziej efektywnie uczy się na przykładzie. Dawaj więc dobry, a nie zły.

Żeby gospodarować pieniędzmi, trzeba je mieć

Żeby dziecko mogło dobrze gospodarować pieniędzmi, musi je w ogóle mieć. Kiedy nie posiada własnych oszczędności, jest zdane tylko na Twoją łaskę i niełaskę. I aby coś zyskać, na przykład kolejnego pluszaka, musi Cię po prostu zamęczyć niekończącymi się prośbami.

A gdyby tak stworzyć mu możliwość zarobienia na tego pluszaka? Tak się przecież dzieje w dorosłym życiu. Ty chodzisz do pracy, by mieć pieniądze na rachunki, codzienne życie i przyjemności. Dziecko też ma obowiązki, takie jak dbanie o czystość w swoim pokoju, nakrywanie do stołu, wyrzucanie śmieci. Przecież możesz za ich rzetelne wypełnianie płacić drobne sumy, na przykład 1 lub 2 zł (wcześniej wytłumacz dziecku, dlaczego chcesz płacić  1-2 zł , a nie na przykład 20 zł – przecież  gdybyś płacił w dziesiątkach złotych, wkrótce musiałbyś się u niego zapożyczać ). A może zdecydujesz się na wypłacanie dziecku kieszonkowego? Oba sposoby są dobre (także w połączeniu).

Zaczynamy oszczędzać

Kiedy dziecko zarobiło lub dostało pierwsze pieniądze, porozmawiajcie o oszczędzaniu. Wytłumacz, że regularne wpływy pieniędzy są konieczne do wywiązywania się z różnych zobowiązań finansowych (na przykład do opłacenia raty kredytu, rachunków, codziennych zakupów). To, co zostaje, można przeznaczyć na przyjemności i zrealizowanie bliższych lub dalszych celów. Tak samo do swoich finansów powinno podchodzić  dziecko – co prawda nie ma zobowiązań  finansowych, ale ma cele, na realizację których potrzebne są mu pieniądze (przynajmniej powinno je mieć, bo oszczędzanie dla samego oszczędzania ma mniejszą wartość niż oszczędzanie na konkretny cel).

Czy wszystko odkładać  do jednej skarbonki?

Zarobioną kasę najlepiej podzielić co najmniej na dwie części. Do jednej skarbonki trafiają pieniądze na codzienne wydatki (na przykład 30%), czyli na zachcianki typu batonik czy gazetka. A do drugiej –  na ten bardziej odległy cel, na przykład klocki lub grę.

Zaoszczędzone, kupione i co dalej?

Dziecko osiągnęło swój cel, ale Twój jest bardziej odległy. Twoim zamiarem jest nauczenie dziecka gospodarowania pieniędzmi teraz i w dorosłym życiu. Edukacja finansowa to długotrwały proces, wymaga nie tylko utrwalenia nawyku oszczędzania pieniędzy, ale też długich rozmów i stopniowego wtajemniczenia dziecka w świat domowych finansów.


Źródło: zuch.media

Potrzebujesz pieniędzy, by zainwestować w edukację dziecka? TAKTO Finanse pomoże!


WRÓĆ
 

Wykorzystujemy pliki cookies SPRAWDŹ JAK